Historia pewnej mieszkanki, która…?

Chcielibyśmy przedstawić Państwu zadziwiającą sytuację, która miała miejsce na terenie Gminy Żerków. Dotarła do nas osoba, która opowiedziała nam swoją historię o stażu w Urzędzie w Żerkowie.

Dane personalne do wiadomości Redakcji.

Znalezione obrazy dla zapytania staż w urzędzie

Jaką sytuację chciałaby Pani przedstawić czytelnikom?

Niedawno ukończyłam studia magisterskie o kierunku administracja, specjalność służby publiczne. Jeszcze przed ukończeniem studiów złożyłam podanie o podjęcie stażu w Urzędzie Gminy  w Żerkowie. Po pewnym czasie dotarła do mnie informacja, iż nie mogę się ubiegać o staż w Gminie bo nie spełniam warunków. Argumentem urzędniczki był brak doświadczenia zawodowego oraz to, że na moje miejsce mieli już kogoś innego.

Co Pani czuła, nie dostając szansy na podjęcie stażu w Urzędzie Gminy w Żerkowie?

Szczerze mówiąc byłam zszokowana tym, że osoba z wykształceniem wyższym o profilu pasującym do pracy w Urzędzie została odesłana z kwitkiem. Po tych wydarzeniach zastanawia mnie sposób, w  jaki Urząd wybiera pracowników na określone stanowiska i czy te osoby posiadają wymagane kwalifikacje zawodowe.

Jak według Pani wygląda współpraca Urzędu z mieszkańcami Gminy Żerków?

Według mnie współpraca z Urzędem wygląda różnie, są różne sytuacje każdy podchodzi inaczej do pewnych spraw. Po moich doświadczeniach urzędnicy mają jednak ważniejsze sprawy takie jak wyjazdy, sprawy gminne, czy brak  czasu na rozmowę z mieszkańcem.

Co Pani zauważyła po przebytych doświadczeniach?

Na terenie naszej Gminy jest wielu ludzi młodych, którzy dopiero będą wybierać swój  zawód, szkołę walczyć o swoją  przyszłość. Zastanawia mnie perspektywa jaka ich czeka w naszej Gminie? Pozostaje tylko walczyć o swoją przyszłość skoro szansa na zdobywanie doświadczenia jest tak niska.

Co skłoniło Panią do przedstawienia tej historii czytelnikom?

Chciałam przybliżyć czytelnikom tą historię, aby każdy mieszkaniec miał świadomość jak wygląda droga do stażu w Urzędzie. Cieszę się, że mogło to ujrzeć światło dzienne. Myślę, że każdy domyśla się dlaczego ta sprawa przytoczyła taki bieg, a nie inny. Chciałabym podziękować  z tego miejsca Stowarzyszeniu Razem dla Żerkowa za to, że mogłam podzielić się tą historią z czytelnikami.

Redakcja Zerkow.info

Dane do wiadomości redakcji.

  • prawda

    Nic dziwnego, że się nie dostała, na pewno nie miała znajomości. Nikt bez znajomości nie ma szansy się dostać. Tu nie liczy się wykształcenie, ale kto kogo się zna w urzędzie. Nie masz znajomości nie masz pracy. Ktoś w końcu powinien sprawdzić jak są zatrudniani ludzi, czy ich wykształcenie odpowiada stanowisku na jakim się znajdują. Chyba to nie jest jakąś tajemnicą.